O wszystkim (Reklama: ,)

Pod jutowym opakowaniem znajdował się również pęk kluczy, potwierdzający moje podejrzenia, że Johnson nie jest jednak całkowicie pozbawiony swobody ruchów. Znosząc obraz spotkałem stojącego u podnóża schodów Freda. Gdzie twój ojciec? Jeśli ma pan na myśli Gerarda, to kapitan Mackendrick sprowadził go na dół. Ale on nie jest chyba moim ojcem. Kim więc jest? Tego właśnie próbowałem się dowiedzieć. Wziąłem... pożyczyłem ten obraz z domu Biemeyerów, bo podejrzewałem, że namalował go Gerard. Chciałem ustalić jego wiek i porównać go z wiszącymi w muzeum obrazami Chantry’ego. Nie został ukradziony z muzeum, prawda? Nie, proszę pana. Kłamałem. On zabrał. Zginął z mojego pokoju, tu, w tym domu. Wtedy już podejrzewałem, że namalował go Gerard. A potem zacząłem się domyślać, że nie jest on wcale moim ojcem, tylko Richardem Chantry

(Reklama: , choroby , )